Green Weeding, czyli zielony ślub Samanty i Mariusza.

Sobota, 2 lipca 2011 roku. Dzień jak każdy inny lecz dla Samanty i Mariusza szczególny i niepowtarzalny. Dzisiaj bowiem złożą sobie przysięgę małżeńską. Czekali na tą chwilę z niecierpliwością i pragnęli, by uroczystość ich zaślubin była wspaniałym wydarzeniem, a zaproszeni goście przez wiele lat wspominali ten wyjątkowy dzień.

Obrazek

Młoda Para zdecydowała się na zorganizowanie uroczystości ślubnej „pod chmurką” w parku ze starodrzewem, który należy do pięknego pałacu w Niewodnikach. To nie lada wydarzenie, wszystko było dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Nie opodal białej altany, w której Samanta i Mariusz przysięgną sobie wzajemną miłość, stały przygotowane białe, drewniane krzesła dla gości, przystrojone naturalną lnianą tkaniną opasane czerwonymi kokardami. Wszystko się wspaniale dopełniało: a to słychać było piękny śpiew ptaków, a to dróżkę prowadzącą do altany obsypano białymi kamyczkami, na której leżały płatki kwiatów i liści.

Obrazek

Kolejnym znaczącym elementem , który miał uświetnić ceremonię ślubną naszej Pary, był pokaz polegający na wypuszczeniu 12 białych gołębi.

Wkrótce wybiła godzina 14.50, goście tłumnie przybywali, zajmując swoje miejsca. Przy dźwiękach muzyki kwartetu smyczkowego ukazał się Pan Młody, a chwilę później Panna Młoda jadąca majestatycznie na koniu.Obrazek

Równo o godzinie 15.00 rozpoczęła się ceremonia. Samanta i Mariusz złożyli podpisy utwierdzające ich przysięgę małżeńską w obecności świadków oraz urzędnika USC, a następnie przystąpili do wypuszczenia 12 białych gołębi. Zrywające się do lotu nasze gołębie uzupełniły piękno tego momentu, o którym właśnie Samanta i Mariusz tak marzyli.Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ich ślub to był prawdziwy Green Wedding. Pan Młody ubrany w szykowny garnitur z naturalnego materiału. Panna Młoda przyozdobiona prawdziwymi kwiatami we włosach. Nawet menu dla gości było staranie dobrane i przygotowane, nie zapominając oczywiście o wszystkich ważnych naturalnych aspektach.Obrazek

 

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mieliśmy możliwość towarzyszenia a także dzielenia tego wspaniałego dnia z Samantą i Mariuszem. Przede wszystkim życzymy im dużo miłości i co najważniejsze aby czerpali samą radość z odkrywania piękna wspólnego małżeństwa.

„Oto jest miłość, dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.”
O’Cangaceiro

Joanna Domańska
Zdjęcia dzięki uprzejmości Pani Ewy Gierczak